King Kong kontra Godzilla (1962)

Witam na bym blogu, jest to mój pierwszy blog.
Dwóch pierwszych filmów z Godzillą jeszcze nie oglądałem - zrealizuje je kiedy indziej.

King Kong kontra Godzilla 


Do filmu zabierałem się bardzo chętnie, gdyż filmy z King Kongiem mi się bardzo podobały. Jednak to był mój pierwszy film z Godzillą i nie miałem pojęcia że potwory będą wyglądać tak nie tyle co źle, a dziwnie. Do Godzilli nie mam na co narzekać (choć gdy strzelał atomową energią  było trochę dziwne). Ale już King Kong wyglądał bardzo źle i to jak - pysk jak u ciasteczkowego potwora, futra nie umiem opisać, ale jakoś potargane. W porównaniu z King Kongiem, ten jest jakoś słaby.


Fabuła

Na pewnej wyspie, ekipa naukowców odkrywa wielką małpę - King Konga. Potem zabierają go do Tokio. Tam walczy z gigantyczną ośmiornicą. King Kong później chwyta w ręce dzbanki i wypija ich zawartość. Następnie zaczyna się walka z Godzillą, gdzie King Kong wsadza Godzilli, drzewo do paszczy. Gdy wydaje się że King Kong polegnie, coś go umacnia - błyskawice. To było super.

Moje reakcje

Początkowo po obejrzeniu tego filmu, byłem zawiedziony efektami specjalnymi, lecz uświadomiłem sobie że coś takiego jak CDI istniało od roku 1993, a to film z 1962 roku. Za to fabuła super. Lepszy byłby czarno-biały. Nie można? Używano czarno-białości nawet w 1965 roku.

Ocena 7+/10

Komentarze

Popularne posty